Przedstawiamy dzisiaj kolejną naszą interwencję. Zaczęło się jak zwykle od telefonu, rozmówca poinformował nas, że w Tarnobrzegu – Wielowsi na opuszczonej posesji przebywa szczeniak, który wyje i skomli po nocach. Pojechaliśmy natychmiast. Byliśmy zszokowani tym, co zobaczyliśmy. Na opuszczonej nieogrodzonej posesji przypominającej śmietnik zobaczyliśmy trzymiesięcznego chudego, wystraszonego szczeniaka przywiązanego łańcuchem do czegoś, co przypominało budę. Mimo upału brak było wody a w misce obok 2 kromki zeschniętego chleba. Nie mogliśmy na to patrzeć, sytuacja zagrażała zdrowiu i życiu psa, został przez nas zabrany. Według relacji sąsiadów do psa przyjeżdżał ktoś raz na 2-3 dni. Całą sprawę zgłosiliśmy na policję, a sprawą zajmie się sąd. Właściciel psa nie pozostał bierny i szukając ratunku dzwonił do nas żądając zwrotu psa, wykorzystywał przy tym swoją jedenastoletnią wnuczkę, która podobno tęskni za nim, szukał wsparcia w Tygodniku Nadwiślańskim (przytaczamy tekst), złożył też na policję zawiadomienie o kradzieży psa. Pieska nazwaliśmy Łatek, przebywa w domu tymczasowym w doskonałych warunkach, jest głaskany, przytulany i rozpieszczany smakołykami. Boi się mężczyzn, co też o czymś świadczy, bo jego niby opiekunem był mężczyzna. Jest już też decyzja o czasowym odebraniu psa właścicielowi, czekamy na sprawę sądową.

Łatek, przebywa w domu tymczasowym

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *